sobota, 6 maja 2017

"Polskie morderczynie" Katarzyna Bonda

Witajcie


Okładka: MUZA S.A.
Pierwszy raz o książce Katarzyny Bondy usłyszałam na zajęciach ze współczesnych systemów resocjalizacji. Nie pamiętam już w jakim kontekście prowadząca o niej wspomniała, jednak pod koniec tych samych zajęć byłam szczęśliwą posiadaczką ebooka. Reportaż pochłonął mnie do tego stopnia, że zapragnęłam własnego papierowego egzemplarza. Na szczęście, nie musiałam zbytnio kombinować i szukać go w księgarniach, gdyż z pomocą przyszła mi któryś już raz Biedronka, a dokładniej jej promocja na książki w formacie kieszonkowym. Muszę Wam powiedzieć, że ku mojemu wielkiemu zdziwieniu „Polskie morderczynie” czytało mi się przyjemniej w formacie pdf niż w tradycyjnym – w którym nie odpowiadało mi wydanie. Nie jestem zwolenniczką zestawienia ekologicznego papieru i czcionki użytej w tym wydruku. Osobno żadne z nich nie sprawia mi problemu, jednak wspólnie bardzo męczą mój wzrok. Jednakże, nie uważam tego za ogromny mankament z dwóch powodów: po pierwsze, każdy ma własne preferencje wizualne, a po drugie najważniejsza jest treść, która w obu wersjach jest taka sama. Tyle tytułem przydługiego wstępu, teraz postaram się przybliżyć Wam nieco samą książkę.